Witaj, świecie!

Witaj świecie to najbardziej optymistyczna wypowiedź aby zacząć.

Bo wszystko co istnieje chce żyć. Pojawia się więc z tą prostą, jednocześnie jakże wspaniałą afirmacją.

Pamiętam kiedy będąc młodym chłopakiem kupiłem sobie książkę „Język C” napisaną przez jego twórców Briana Kernighana i Dennisa Ritchiego. „Wow” – pomyślałem wtedy – „ci ludzie napisali system operacyjny (Unix) i język dla tego systemu. Co za wspaniałe umysły.”

Czy wiesz co robił pierwszy program, który ja przepisałem ucząc się z tej książki? Zgadłeś: wszystko co robił ten program to wyświetlenie napisu „Witaj świecie!”. Pamiętam, że wtedy mocno się temu dziwiłem. No witaj… i co z tego, „przecież wszystko jest” pomyślałem sobie. Wtedy jednak nie ceniłem życia tak jak cenię je teraz.

Co ma wspólnego pisanie programów z rozwojem? Te pierwsze też kiedyś wymagały rozwinięcia. Najpopularniejszy dziś system operacyjny zaczynał od wersji beta, którą miałem okazję oglądać. W niczym nie przypominała jej późniejszych następców. Prawdę mówiąc nadawała się tylko do oglądania :-)

Czy wiesz, że założyciel firmy, która ten system napisała, Bill Gates, twierdził że 640 kilobajtów pamięci operacyjnej wystarczy każdemu? Dziś widać, jak daleki był od prawdy.

Tobie do życia również wystarczy to co teraz masz. Inaczej nie byłoby Ciebie na tym świecie. Tylko czy to jest życie jakie chcesz? Jeśli szukasz trenera rozwoju to z pewnością nie. Wiesz, że wystarczy wyciągnąć rękę, by dostać coś lepszego.

Dlatego „Witaj Świecie” dziś dla Ciebie oznacza: powiedz mi czego chcesz – ja pomogę Ci to zdobyć. Dzisiaj wiem, że istnieje przepis na piękne życie.